Zakłady bukmacherskie w Polsce na galę KSW 45!

Czas na galę najlepszej, polskiej organizacji MMA, czyli KSW! Co nas dzisiaj czeka w Londynie? Między innymi dwa starcia o pas – Karol Bedorf kontra Philip De Fries, Dricus Du Plessis kontra Roberto Soldic. Poza tym początek turnieju o zwakowany pas wagi średniej gdzie zobaczymy Damiana Janikowskiego, Michała Materlę, Scotta Askhama oraz Marcina Wójcika. Co na to zakłady bukmacherskie w Polsce? Każdy operator wystawił ofertę z rozszerzeniami.

Wszystkie zakłady bukmacherskie w Polsce mając ofertę na KSW 45, ale trzeba wyróżnić Fortunę, która ma najwięcej zdarzeń dodatkowych. Co warto obstawiać przy okazji wieczornej gali? Warto zwrócić uwagę, że kursy są wyrównane, ale i tak można przypuszczać kilka niespodzianek i znaleźć wysokie mnożniki na poszczególne walki. Wystarczy spojrzeć chociażby na starcie Karola Bedorfa z Philipem De Friesem, gdzie obecny mistrz pochodzący z Anglii, który będzie bronił pasa na swojej ziemi jest underdogiem… z kursem na poziomie 2,55. Zakłady bukmacherskie w Polsce pomyliły się wystawiając taką wartość? Z pewnością za Bedorfem idzie ostatnia przekonująca wygrana i wiele lat dominacji… jednak pretendent pokonał Pudziana i z całym szacunkiem do naszego strongamana, ale w kontekście mistrzowskiego pasa to za mało. Prędzej Polak miał ciężka kontuzję i nadal można postawić nad jego dyspozycją znak zapytania. Z drugiej strony Philip De Fries popisał się w debiucie KSW i w mojej opinii wartość nie odzwierciedla jego szans, więc można stawiać na Anglika.

Zakłady bukmacherskie w Polsce nie mają za to faworyta w starciu Dricusa Du Plessisa z Roberto Soldiciem. Nie ma się co dziwić, ponieważ w pierwszej walce jeden i drugi równie dobrze mogli zwyciężyć. Jednak górą ostatecznie był Afrykaner. Jego największą zaletą są zapasy i kończenie walk w parterze, co z resztą widać po statystykach poddań. Mało tego, pod koniec pierwszej rundy pojedynku Du Plessis niemal nie poddał Soldica i wydaje się, że właściwie zabrakło kilka sekund. To czego nie dokończył w pierwszych pięciu minutach zrobił w drugiej rundzie, ale w zupełnie innym stylu, ponieważ przez nokaut w stójce, czyli wydawałoby się płaszczyźnie gdzie miał górować Chorwat… i tak było, bo w pierwszej rundzie to po jego ciosach fighter z RPA był przez chwilę na miękkich nogach. Zakłady bukmacherskie w Polsce nie mają jednak wątpliwości, że ta walka nie potrwa cały dystans i ja również ich nie mam. Jak było wspomniane, już w pierwszym pojedynku jeszcze przed ostatecznym skończeniem były dwie sytuacje, gdzie potencjalnie starcie mogło być zakończone. Patrząc na przeszłość obu młodych zawodników widzimy, że nie dają dużo pracy sędziom punktowym. Mało tego, Dricus Du Plessis nigdy w swojej karierze nie pozwolił na niepewność przy werdykcie. Jak będzie tym razem? Myślę, że podobnie. Tym bardziej, że walka jest zakontraktowana na pięć rund. W KSW już od jakiegoś czasu starcia o pas odbywają się na dystansie właśnie dwudziestu pięciu minut.